|
ŚFiNiA ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku
Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 33355
Przeczytał: 62 tematy
Skąd: Warszawa Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Sob 22:58, 01 Lip 2023 Temat postu: Sprawiedliwość boska, a sprawiedliwość prostaków |
|
|
Ostatnio sporo się na sfinii pisywało o sprawiedliwości, jako atrybucie Boga. W końcu jest to niezbywalna Jego cecha. W tych dyskusjach mi się dostało jako temu, który rzekomo chciałby Bogu odmawiać tego właśnie atrybutu, bo wygodniej miałoby mi być z Bogiem "pluszowym", który nie chce karać, a już szczególnie nie chciałby nikogo zsyłać do piekła. Czy jest mi ze sprawiedliwością bożą rzeczywiście "nie po drodze"?
- Otóż sam deklaruję, że absolutnie nie. Wierzą w Boga, który w pełni sensownego znaczenia słowa "sprawiedliwość" JEST SPRAWIEDLIWY. To w czym się różnię od różnych ortodoksów, którzy nieraz epatują sprawiedliwością Stwórcy w swoich wypowiedziach?
- Rożnica jest fundamentalna - dotyczy ZDEFINIOWANIA tego, czym jest sprawiedliwość.
Są dwa bieguny pojęcia sprawiedliwości
- sprawiedliwość na sposób prostacki to sprawiedliwość do karania. W tym ujęciu Bóg "jest sprawiedliwy", bo karze grzeszników, wręcz musi karać tych grzeszników bo rzekomo bez tego "nie byłby sobą". Ortodoksi wyznaczają Bogu kształt sprawiedliwości, który "jakoś tak" koncentruje się na akcie kary, a właściwie to możliwie najbardziej surowej kary. Bo dla nich właściwie 99% znaczeń pojęcia sprawiedliwości jest utożsamiona z ideą kary - nie przebaczenia, nie usprawiedliwienia, nie miłości, o nagradzaniu też praktycznie się nie wspomina, ale musi tu być NIEUCHRONNA kara..
Jest jednak i drugi biegun rozumienia sprawiedliwości, którą można by określić jako sprawiedliwość zrozumienia i miłosierdzia. To jest opcja, którą ja z kolei "obstawiam". W niej sprawiedliwość jest kompletnie innym pojęciem, niż związanym z koniecznością karania, bo ktoś jakoś tam zgrzeszył. Ten rodzaj sprawiedliwości skupia się na ZROZUMIENIU I UWZGLĘDNIENIU WSZYSTKICH OKOLICZNOŚCI CZYNU, który został uznany za grzech, przestępstwo. Dodatkowym elementem tej sprawiedliwości jest branie wszelkich wątpliwości na korzyść oskarżonego, a szczególnie wzięcie pod uwagę szczerej skruchy, pokornego uznania konsekwencji własnych wyborów. Na koniec też Bogu rezerwuję opcję podobną do prezydenckiego prawa łaski - jeśli Bóg uzna, że z jego (niepojętego dla pozostałych istot, obserwatorów, zainteresowanych osób) osobistego osądu wynika, iż czyjś czyn warto jest usprawiedliwić (także tego usprawiedliwienia nie udzielić), to ja uznaję wszystko to, co Bóg w tym względzie uznał. I wierzę też, że tak rozumiana sprawiedliwość Boga jest ściśle związana z Jego innym atrybutem - miłosierdziem.
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|