|
ŚFiNiA ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Eremita
Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1352
Przeczytał: 0 tematów
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Czw 21:19, 14 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Cytat: | Intelekt, świadomość, myśli, przecież to nie ma wagi ;p |
Tym bardziej nie może ważyć 100 kg
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
vlr
Dołączył: 18 Gru 2007
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Czw 21:25, 14 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
no więc właśnie skoro nie waży to może się 'rozwijać' w nieskończoność ;)
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Eremita
Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1352
Przeczytał: 0 tematów
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Czw 21:29, 14 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
ale ma ograniczenia, np. nie może ważyć 100 kg!
Nie może fruwać, nie może pierdzieć, nie może wyjść z siebie, nawt ruszyć dupą nie może!
Jest ograniczony!!!
Ostatnio zmieniony przez Eremita dnia Czw 21:29, 14 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
vlr
Dołączył: 18 Gru 2007
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Czw 21:34, 14 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
przecież nie takie rzeczy mam na myśli, mowa była o możliwościach poznawczych umysłu, rozumieniu...
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
wiwo
Wizytator
Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 1029
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: szczecin
|
Wysłany: Pią 0:18, 15 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
vlr napisał: | Intelekt, świadomość, myśli, przecież to nie ma wagi ;p |
A skąd wiesz, ważyłeś?
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
vlr
Dołączył: 18 Gru 2007
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Pią 5:15, 15 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
mama mi powiedziała ;p
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
wiwo
Wizytator
Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 1029
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: szczecin
|
Wysłany: Pią 11:25, 15 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
vlr napisał: | mama mi powiedziała ;p |
A mama ważyła? To nie jest pytanie dla humoru. Klegum opracowuje tu właśnie energetyczną teorię wszystkiego, a ja chcę mu pomóc. Mając na uwadze równanie Einsteina, związek materii i energii wydaje się oczywisty. Jeżeli uznać, że umysł/świadomość ma charakter energetyczny i w momencie zgonu ciała ulatnia się, to nie można wykluczyć ubytku masy. Próby stwierdzenia "Ile waży dusza" były czynione. Sama metoda jest dyskusyjna i jej wyniki też. Stwierdzono jednak związek ubytku masy, ze zgonem osoby. Należałoby eksperyment powtórzyć. Wymagalby on otoczenia zamierającego organizmu układem doskonale zamkniętym i użycia najnowszych metod pomiarowych.
Problem tylko z tym, skąd wźąć chętnego do tego eksperymentu
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
vlr
Dołączył: 18 Gru 2007
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Sob 9:52, 23 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
wiwo napisał: | vlr napisał: | mama mi powiedziała ;p |
A mama ważyła? To nie jest pytanie dla humoru. Klegum opracowuje tu właśnie energetyczną teorię wszystkiego, a ja chcę mu pomóc. Mając na uwadze równanie Einsteina, związek materii i energii wydaje się oczywisty. Jeżeli uznać, że umysł/świadomość ma charakter energetyczny i w momencie zgonu ciała ulatnia się, to nie można wykluczyć ubytku masy. Próby stwierdzenia "Ile waży dusza" były czynione. Sama metoda jest dyskusyjna i jej wyniki też. Stwierdzono jednak związek ubytku masy, ze zgonem osoby. Należałoby eksperyment powtórzyć. Wymagalby on otoczenia zamierającego organizmu układem doskonale zamkniętym i użycia najnowszych metod pomiarowych.
Problem tylko z tym, skąd wźąć chętnego do tego eksperymentu |
Związek materii i energii wydaje się oczywiście oczywisty, bez energii nie ma interakcji pomiędzy materią, bez tej interakcji nie ma ruchu, bez ruchu nie byłoby w sumie niczego co jest dzisiaj takie jakie jest (w tym nas).
Co do 'mamy' czepiam się tylko czepiania się. Być może umysł, "dusza" waży ma wagę tak jak mówisz, nawet film o tym nakręcono, "21 gramów". Film powstał rzekomo na podstawie badań dr. Duncana MacDougalla. Ciekawe, że ilość tych gramów wynosi zawsze 21. Czemu nieprzeprowadzićby takich samych badań na zwierzętach, być może ich dusza niczym nie różni się od naszej ;> Dlaczego jednak potencjał, możliwości umysłu wiązać go z jego "wielkością" wagą, skoro zakładamy, że umysł może istnieć niezależnie od mózgu jeśli już mówimy o duszy?
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Eremita
Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1352
Przeczytał: 0 tematów
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Sob 12:08, 23 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Cytat: | Związek materii i energii wydaje się oczywiście oczywisty, bez energii nie ma interakcji pomiędzy materią, bez tej interakcji nie ma ruchu, bez ruchu nie byłoby w sumie niczego co jest dzisiaj takie jakie jest (w tym nas). |
Nie rozumiesz pewnej rzeczy, energia i materia są równoważne, a to znaczy, że materię można zamienić na energię i odwrotnie. Energia = materia, to jest to samo! Materią nazwaliśmy po prostu niektóre formy energii, np energię pola grawitacyjnego nazywamy masą i twierdzimy, że w środku tego pola coś "jest" np. atom jakiś. Cały ten atom wraz z polem grawitacyjnym można zamienić na ciepło, więc co tam było energia czy materia
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
vlr
Dołączył: 18 Gru 2007
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Sob 15:14, 23 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
rozumiem to, tylko opis zależy od punktu widzenia z różnych stron może być różny, ale również prawdziwy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
wiwo
Wizytator
Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 1029
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: szczecin
|
Wysłany: Sob 17:08, 23 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
vlr napisał: | rozumiem to, tylko opis zależy od punktu widzenia z różnych stron może być różny, ale również prawdziwy |
Tutaj można co się chce. Jednak z treści mojego postu, o jaki tu związek chodzi, wynika. Klegum zrozumiał dobrze. Patrząc na energię i materię jak na to samo, zachodzi pytanie, czy cząstka (lub "to coś") najmniejsza jest materią czy ideą? Ważenie mogłoby coś do tego rozwazania wnieść
Pozdr.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
vlr
Dołączył: 18 Gru 2007
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Sob 18:10, 23 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Jest materią czy ideą, hmmm, a czym materia różni się od ideii, nie wiem jak mam rozumieć ideę w odniesieniu do cząstek z Twojego punktu widzenia.
Poza tym cząstka najmniejsza to też problematyczne, ale bardzo ciekawe pojęcie, którym próbujemy wyjaśnić to co nam się w głowach nie mieści. W moim odczuciu najmniejsze to tak jak w matematyce limes, dążące do zera...
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
wiwo
Wizytator
Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 1029
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: szczecin
|
Wysłany: Sob 18:25, 23 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
vlr napisał: | W moim odczuciu najmniejsze to tak jak w matematyce limes, dążące do zera... |
Matematyka ma swoje własne pojęcia, my mówimy o rzeczywistośći.
Pytanie jest takie, czy w dążeniu do zera, lub nieskończoności, napotkamy na wymiar najmniejszy i największy?
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
vlr
Dołączył: 18 Gru 2007
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Sob 18:55, 23 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Najmniejszy to jakby nie patrzeć również pojęcie matematyczne. Matematyka ma swoje pojęcia, ale odnosi się do rzeczywistości, bez matematyki nie byłoby fizyki. Najmniejszy, to pojęcie typu "w stosunku do czego". Jeśli już nawet jakimś cudem stwierdzimy najmniejszość czegokolwiek, to jak wyjaśnić sensowność jego istnienia, jak coś w ogóle może być najmniejsze, jeśliby było mierzalne, dajmy na ten przykład 10 do -100000000 metra (przykładowo), jeśli coś posiada jakiś kształt o takiej średnicy i jest najmniejsze (niepodzielne) to czy może w ogóle istnieć? z czego więc się składa? z samego siebie?
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku
Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 6081
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pon 20:45, 02 Cze 2014 Temat postu: |
|
|
Ja dostrzegam w tym wątku inną zasadniczą kwestię: jak odróżnić człowieka chorego od geniusza? I czy w ogóle jest sens to czynić? :wink:
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
malaavi
Bloger na Kretowisku
Dołączył: 06 Sie 2011
Posty: 930
Przeczytał: 0 tematów
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pon 20:49, 02 Cze 2014 Temat postu: |
|
|
Piotr Rokubungi napisał: | Ja dostrzegam w tym wątku inną zasadniczą kwestię: jak odróżnić człowieka chorego od geniusza? I czy w ogóle jest sens to czynić? :wink: |
Geniusz może być przy okazji chory. Zatem podział nie jest rozłączny. Gauss był geniuszem. A Terlikowski nie powiem, bo mi proces może wytoczyć.
Nie obrażajmy jednak Gaussa sugestią, że odróżnić się geniusza od chorego nie da zupełnie zawsze.
Ostatnio zmieniony przez malaavi dnia Pon 20:50, 02 Cze 2014, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku
Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 6081
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pon 21:04, 02 Cze 2014 Temat postu: |
|
|
W pewnym stopniu postęp jest szaleństwem, a tradycja "normalnością"..
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
malaavi
Bloger na Kretowisku
Dołączył: 06 Sie 2011
Posty: 930
Przeczytał: 0 tematów
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pon 21:12, 02 Cze 2014 Temat postu: |
|
|
"postęp" to wartościujące określenie zmiany. Czasem "zmiany związanej z mnożeniem pojęć, rzeczy".
"szaleństwo" to wartościujące (negatywnie) określenie inności, wcale nie tożsame z chorobą.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku
Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 6081
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pon 21:21, 02 Cze 2014 Temat postu: |
|
|
Zaczątki postępu często zależą od odwagi jednostki ludzkiej- odwagi, aby być nie oportunistą [lub przynajmniej tradycjonalistą],a raczej szaleńcem..
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
malaavi
Bloger na Kretowisku
Dołączył: 06 Sie 2011
Posty: 930
Przeczytał: 0 tematów
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pon 21:27, 02 Cze 2014 Temat postu: |
|
|
Czasem zależą od wydarzeń historycznych, czasem od śmierci przez zakrztuszenie się krewetką jakiegoś hamulcowego, czasem od pomyłki, czasem od poezji. Od warunków socjalnych lub od namiaru czasu.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku
Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 6081
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pon 21:37, 02 Cze 2014 Temat postu: |
|
|
Tak naprawdę wszystko zależy od wszystkiego. Dlaczego? Ponieważ wszystkie formy i zjawiska są z natury tym samym- są samą Naturą, Bogiem, Kosmosem.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
malaavi
Bloger na Kretowisku
Dołączył: 06 Sie 2011
Posty: 930
Przeczytał: 0 tematów
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 7:30, 03 Cze 2014 Temat postu: |
|
|
W nauce jest taki postulat, ładnie o nim pisze Pascal, ale znał go już Euklides. Chodzi o to, żeby pojęcia trudniej zrozumiałe opisywać za pomocą łatwiej zrozumiałych. ;)
Jeśli to, co ludzie rozumieją (jakoś, czują że rozumieją, jest im to mentalnie bliskie) tłumaczy się pojęciami, które od tysiącleci były niejasne lub nieużywane, jakimiś Bogami na przykład, to mamy religię. Jeśli się takie "wyjaśnienie" długo powtarza, to indoktrynowany je zapamięta, może nawet obudzony w nocy - powtórzy. Ale zapytaj go wtedy o cokolwiek, czego mu indoktrynacją do głowy nie cisnęli. Powie "nie wiem", bo choć zna "wyjaśnienia", nie rozumie ich.
No i oczywiście są też spekulanci, czyli duży zbiór mężczyzn, z których każdy zapytany o coś nowego udzieli odpowiedzi, ale każdy innej, a potem będą się spierać przez tysiące lat. To też wskazuje na fakt, że skomplikowane pojęcia były zbyt skomplikowane i skoro każdy rozumie je inaczej, to nie ma tu żadnego rozumienia.
Jeśli "niektóre rzeczy od niektórych zależą" to jest to zrozumiałe PROSTO. W miarę przyglądania się rzeczywistości albo w miarę słuchania fizyków czy statystyków można zauważyć, że "jeszcze więcej rzeczy zależy od jeszcze większej liczby rzeczy". To jest rozumowanie od prostego do trudnego, czyli naukowe.
Nie stwierdzono, jakoby ruch Merkurego zależał od miłości, zatem nie ma jeszcze w nauce wyrozumowanej tezy, że wszystko zależy od wszystkiego.
Koncepcję "wszystko od wszystkiego", hipotezę, da się w pewien sposób intuicyjnie dotknąć (nie napiszę "objąć umysłem", bo "wszystko" to jednak dużo), ale to intuicyjne obejmowanie idzie właśnie drogą od rzeczy prostych do trudnych, bo to dzięki rzeczom łatwiejszym rozumiemy trudniejsze.
Natomiast uzasadnienie zrozumiałej intuicji czymś nawet intuicyjnie niepojmowalnym nie jest uzasadnieniem. Jest grą językową.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku
Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 6081
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 18:01, 03 Cze 2014 Temat postu: |
|
|
Cytat: | W nauce jest taki postulat, ładnie o nim pisze Pascal, ale znał go już Euklides. Chodzi o to, żeby pojęcia trudniej zrozumiałe opisywać za pomocą łatwiej zrozumiałych. | Wydaje mi się, iż postępuję zgodnie z tym, pisując tu..
Cytat: | Nie stwierdzono, jakoby ruch Merkurego zależał od miłości | Nie stwierdzono- ale też nie da się temu zaprzeczyć, jak na razie. Może istnienie i ruch planety Merkury zależy od "miłości kosmosu" [inaczej "miłości boga"]. A może nawet zależy od tego, że jednak istoty obdarzone "cząstkową wolą kosmiczną"- takie, jak np. ludzie- mogą wpływać na to, jaka rzeczywistość lokalna wyłania się z nieskończonego potencjału Natury. Cytat: | Natomiast uzasadnienie zrozumiałej intuicji czymś nawet intuicyjnie niepojmowalnym nie jest uzasadnieniem. Jest grą językową. | Niejednakowe porcje "wiedzy" i z różnych miejsc z nieświadomości zbiorowej "docierają" do poszczególnych ludzi- tak więc intuicja jednostkowa lub nawet grupy ludzkiej nie zawsze jest zgodna z Intuicją Absolutu [czyli Wszechwiedzą] zamanifestowaną w rzeczywistych tworach Natury.
Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Wto 18:04, 03 Cze 2014, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
malaavi
Bloger na Kretowisku
Dołączył: 06 Sie 2011
Posty: 930
Przeczytał: 0 tematów
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 18:11, 03 Cze 2014 Temat postu: |
|
|
Nie twierdzę, że ruch Merkurego na pewno nie zależy od miłości. Stwierdzam tylko, że NIE WIEMY, czy "wszystko zależy od wszystkiego". Zatem teza jest niepewna. Jest jednak i tak bliższa intuicji niż pojęcie Boga. Oczywiście o Bogu mówi dużo osób, ale wyżej pisałem, że wobec sprzeczności między poszczególnymi spekulacjami dotyczącymi Boga jest ABSOLUTNIE NIEMOŻLIWE, by tę wątpliwą tezę uzasadniać Bogiem.
Łatwiej pojmowalne uzasadniałbyś trudniej pojmowalnym.
No a dalej rzuciłeś spekulacją o jakiejś wszechwiedzy. A ja odpowiem, że Natura może być prostym mechanizmem losującym, który nic nie wie. Nie potrzeba żadnej intuicji absolutu, żadnej wszechwiedzy, żadnej wiedzy. No. ;)
Więc mamy dwie zupełne sprzeczne spekulacje. Po co? Po grzyba gadać o nieznanym i się przerzucać tym, czego udowodnić nie sposób?
Ostatnio zmieniony przez malaavi dnia Wto 18:12, 03 Cze 2014, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku
Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 6081
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 19:15, 03 Cze 2014 Temat postu: |
|
|
Cytat: | Łatwiej pojmowalne uzasadniałbyś trudniej pojmowalnym. | To, co dla kogoś jest łatwiej pojmowalne, dla innej osoby może być trudniej pojmowalne- i na odwrót.
I wcale nie mamy sprzecznych spekulacji. Raczej ty mnie rozumiesz nieadekwatnie. Dopuszczam, iż Natura może być takim mechanizmem losującym, który nic nie wie i nie rozumie; nawet uważam, że tak właśnie jest. Natomiast to nie uzasadnia co lub kto ten mechanizm stworzyło i uruchomiło.
I jeszcze jedno. Intuicji udowodnić się nie da w naukowy sposób. Co nie oznacza, że jest ona mniej zgodna z rzeczywistością, niż empiryczna wiedza naukowa, która jest zawsze ograniczona.
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|